• kaczmarekewelina

Jak nie zwiedzać zamku Hohenzollernów?

Zaktualizowano: 19 lut 2021



Panuje przekonanie, że zamek Hohenzollernów położony w Badenii – Wirtembergii jest jednym z najpiękniejszych zamków w Niemczech. Orpócz oczywiście sławnego zamku Neuschwanstein ( który stał się inspiracją w bajkach Disneya).

Z wielką ochotą chcieliśmy to sprawdzić i pogrążyć się w magii jaką posiadają w sobie zamki kryjące w sobie niesamowite i fascynujące historie.

Jadąc do siedziby rodziny Hohenzollernów już z daleka zarysowuje się monumentalny i urzekający zamek. Unikatowa budowla prezentuje się znakomicie o każdej porze roku, czy to w kolorowych odcieniach jesieni, czy otulona w mroźną biel, z pewnością wiosenna zieleń dodatkowo podkreśla walory zamku, a lato ociepla wizerunek warownej twierdzy.

Zamek już z oddali niezaprzeczalnie oczarowuje. Twierdza położona na szczycie góry Hohenzollern na wys. 855 n.p.m. usytuowana jest między miastami Hechingen i Bisingen. Zbudowana w połowie XIX wieku forteca jest już trzecim zamkiem Hohenzollernów w tym miejscu. Przebudowywana wielokrotnie twierdza przechodziła swoje wzloty i upadki, których powodem były różne wydarzenia historyczne mające wpływ na wygląd zamku.

Obecny wygląd zamku zawdzięcza się Fryderykowi Wilhelmowi IV, ówczesnemu władcy Prus w latach 1846-1867, który nakazał jego odbudowę. Projektem fortecy będącej fatalnym stanie zajął się słynny berliński architekt Friedrich August Stüler.


Zamek Hohenzollernów to przykład niemieckiego romantyzmu, z domieszką średniowiecza pełniący funkcje bardziej reprezentatywne niż obronne.


Interesującym faktem jest to, że zamek ten jest jednym z niewielu obiektów, który do obecnych czasów utrzymywany jest przez samych właścicieli. Aktualnie prawowitym dziedzicem mającym prawo do tytułu oraz możliwość objęcia tronu jest Georg Friedrich Ferdinand Prinz von Preussen.

A jeszcze inna ciekawostką jest to, że na jednej z zamkowych ścian znajduje się puste miejsce w jednym z okienek przeznaczonych do wypisania imienia oraz nazwiska kolejnego dziedzica, który jeszcze się nie narodził!


A poniżej pozostawiam kilka wskazówek dla osób, które w przyszłości zamierzają odwiedzić ów zamek.


Jak nie zwiedzać zamku Hohenzollernów:


*Nie ubieraj się zbyt lekko! W zamku panuje ogromny ziąb. Brr! 
*Nie zabieraj ze sobą małych dzieci! 
Po pierwsze nie można wjeżdżać na teren zamku wózkiem (wózek należy zostawić przed wejściem, a dziecko trzeba nosić na rękach).
Po drugie nawet jeśli Twoje dziecko zna niemiecki to opowieści Pana Przewodnika są nawet dla większego dziecka niezbyt fascynujące (zwiedzanie tylko z niemieckojęzycznym przewodnikiem); 
Po trzecie naprawdę strasznie ciężko wjeżdża się pod dosyć stromą górę wózkiem ok. 900 m (są dwie drogi do zamku – jedna prowadzi stromymi schodkami, a druga asfaltowa dla „nowobogackich”, których stać na wynajęcie busa;-)
*Nie zakładaj butów na obcasie! 
Rada dla kobiet..., bo czeka Cię wejście pod górkę ok. 900 m. śliskie, strome schody pojawiające się tuż przed samym szczytem sprawdzą determinację zdobywcy.
Zdobycie zamku możliwe tylko pieszo! Chyba, że... nie pożałujesz monet na busa zamkowego:-) 
Jeśli zaś posiadasz własną czterokołową karocę to musisz zostawić ją na parkingu:-)
Aha! No i w ramach zamkowych atrakcji obowiązkowe są ogromniaste papucie! Swoją drogą poprzednicy musieli mieć jakieś pokrewieństwo z Yeti, bo zdaje się to właśnie jego rozmiar dźwigały me buty na obcasie.
Bałam się, że je przedziurawie:-) Miałabym wtedy doczynienia z potomkiem Yeti, a tego szczerze bym nie chciała.
*Nie zabieraj ze sobą aparatu fotograficznego!
Obowiązuje zakaz robienia zdjęć wewnątrz zamku 
P.S. Ale nie martw się fotki można zrobić ukradkiem telefonem. Przewodnik choć widzi przymyka na to oko;-) Takie jego małe szaleństwo:-) 
*Nie nastawiaj się, że zwiedzisz zamek sam! bez przewodnika bądź dostaniesz audio przewodnika mówiącego chociażby po angielsku. Pan Przewodnik jest jeden, który jest we władaniu klucza do zamku i tylko on otwiera wrota i tylko on oprowadza turystów i mówi tylko w swoim ojczystym języku – po niemiecku. 
*Nie zabieraj ze sobą przekąsek! 
Marzy Ci się iście królewskie ucztowanie?! Zapomnij! Bufet znajduje się przy parkingu obok kasy biletowej. Możesz jedynie zasmakować swoich kanapek z serem na dworzu wczuwając się w dawnego podwładnego podziwiającego tych co są przy kasie. 
Najbliższy wychodek znajduje się tam, gdzie...? Twoja karoca! Otóż to! Jeśli jesteś z dziećmi, które w najmniej odpowiednich chwilach muszą do toalety to czeka Cię niezły sprint z powrotem na parking. Ale czekaj? Nie tak szybko! Przewodnik nigdzie Cię nie wypuści! Bowiem on dzierży w dłoniach klucz i otworzy wrota dopiero wtedy, gdy ujrzysz majestatyczne piękno wnętrza zamku. Powodzenia!


Z pewnością na zawsze pozostanie nam w pamięci nie tyle przepiękny zamek, co nasze zdziwienia... i brak przygotowania do wycieczki. No bo co może nas zaskoczyć?!


Wyprawa z dwójką dzieci (w tym jedno ośmiomiesięczne) pod górkę ok. 900 m nieco nas zaskoczyła.

Całe szczęście wzięliśmy ze sobą wózek dla bobasa:-)

Choć nie porwaliśmy się na zdobycie Everestu nie byliśmy specjalnie zadowoleni. Szczególnie wtedy, kiedy zaczął padać deszcz.


Wybawieniem okazać miał się bus, który jako jedyny dopuszczony został do ruchu na terenie zamku. Ale nie...! Bus się nie zatrzymał, bo pasażerów na gapę nie zabiera.

Tak więc szliśmy pod górkę z dziećmi w deszczu. Dodam jeszcze, że wyszykowałam się elegancko jak to zamek przystało i pokonałam tę drogę w butach na obcasie:-)

Mimo tak ogromnych przeciwności losu zdobyliśmy szczyt i dotarliśmy na zamek:-)

Nam żadne przeszkody nie straszne. Daliśmy radę! A teraz mamy wspaniałe wspomnienia:-)


P.S. Oto przykład podróżników, którzy na wycieczkę jadą spontanicznie bez wcześniejszego reaserchu zwiedzanego obiektu:-)




Podziw dla prawdziwego kunsztu, niesamowitej ludzkiej perfekcji i mistrzostwa w wykonaniu tak ogromnej, ujmującej fortecy pozostanie w naszych pamięciach jakby nie było.


Podróże dostarczają zawsze nieoczekiwanych wrażeń.


3 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie